Blog > Komentarze do wpisu

Syndrom baraży

Mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie będą piątymi - i ostatnimi - na których zobaczymy szesnaście reprezentacji. Czwarty raz natomiast obserwujemy eliminacyjną dogrywkę - czyli baraże.

Szesnaście ekip walczących o tytuł najlepszej drużyny w europie pierwszy raz zobaczyliśmy w 1996 roku w Anglii. Wiemy już również, że w Polsce i Ukrainie taki system wystąpi ostatni raz. Kolejne EURO gościć ma już 24 zespoły. Działacze wszelacy, a zwłaszcza ci odpowiedzialni za systemy piłkarskich rozgrywek lubują się w ich zmianach. Dlatego też cztery lata temu baraży nie było w ogóle, a pierwszy jakie się odbyły wyglądały kompletnie inaczej niż obecne.

Kuchennymi drzwiami do mistrzostw dostawały się różne drużyny, od debiutantów (Łotwa) po potęgi (Holandia, Hiszpania) a jednak łączy ich bardzo dużo. Żaden z "barażowych" uczestników nie dochrapał się medalu, a wręcz wyczynem było w ich wypadku wyjście z grupy. Wyjątkiem od reguły są Holendrzy, którym akurat grupę udawało się opuścić.

Obecne, będące na półmetku baraże wprowadzą do turnieju prawdopodobnie conajmniej trzy ekipy, które medale wielkich imprez już zdobywały (Chorwacja, Portugalia, Czechy). I nawet jeśli murowanymi faworytami nie będą, to ich ewentualne sukcesy nie zrzucą ze stołków tak jak niegdyś "miesiąc konia" Greków.

Debiut na Anfield

Stadion Liverpoolu gościł pierwszy mecz barażowy. Zwycięzcy grup eliminacyjnych awansowali bezpośrednio, a spośród drugich miejsc stworzono tabele, na której dwóch ostatnich miejscach znalazły się Holandia i Irlandia. Reprezentacje te zmierzyły się właśnie na Anfield, 13 grudnia 1995 roku. "Pomarańczowi" wygrali 2:0 po dwóch bramkach Patricka Kluiverta i dołączyli do grona finalistów. To był pierwszy i ostatni baraż w tej formie, tzn. jeden mecz na neutralnym terenie.

Kilka miesięcy później w turnieju finałowym Holendrzy co prawda wyszli z grupy, jednak ograli w niej jedynie najsłabszą Szwajcarię oraz zremisowali ze Szkocją i wyraźnie ulegli gospodarzom. Awans do ćwierćfinału dał im minimalnie lepszy stosunek bramkowy od Szkotów (obie drużyny uzbierały po 4 pkt.).

W fazie pucharowej wpadli na Francuzów i odpadli po rzutach karnych.

Milenijne Euro w Belgii i Holandii

Na EURO 2000 z baraży awansowały Anglia, Dania, Słowenia i Turcja. Za kompletnych outsiderów można uznać jedynie Słowenię a wyjść z grupy udało się jedynie Turkom.

Anglicy jak na każdy turniej jechali w roli jednego z faworytów i jak to mają w tradycji - zawiedli. W grupie wygrali jedynie z Niemcami, którym akurat przytrafił się jeden z najgorszych o ile nie najgorszy występ w Historii. Ustąpili miejsca Portugalii i Rumunii wracając do domu już po trzech meczach.

Dla Słoweńców sam historyczny awans był wyczynem ponad stan. Na turnieju walczyli dzielnie, jednak po dwóch remisach i porażce zajęli ostatnie miejsce w grupie. Ich los podzielili również Duńczycy. Ostatnie miejsce, żaden strzelonej bramki i osiem straconych, świetnie obrazuje ich występ w turnieju.

Do fazy pucharowej udało awansować reprezentantom Turcji. Grupę zdominowali wygrywając wszystkie mecze Włosi. Turcy natomiast w zaciętej walce o drugą lokatę wyprzedzili Belgię i Szwecję. W 1/4 jednak nie byli w stanie przeciwstawić się Portugalczykom, gładko ulegając 0:2.

Euro 2004 - potęgi w barażach

Do portugalskiego turnieju awans z baraży wywalczyło pięć ekip. Sesnacyjnie wśród nich znalazła się Łotwa. Zgodnie jednak z planem Łotysze szybko odpadli, ciułając w grupie jeden punkcik.

Jednak wśród pozostałych drużyn, spokojnie można było znaleźć ewentualny skład mezu finałowego. Hiszpania, Holandia, Chorwacja i Rosja uzupełniły skład finałów na których..

Już w pierwszej grupie znajdujemy dwie drużyny z baraży. Oczywiście na dwóch miejscach, zapewniających szybszy wyjazd na wakacje. Hiszpania i Rosja znalazły się za Portugalią i Grecją. Na usprawiedliwienie pokonanych można dodać, że ustąpili późniejszym finalistom.

Chorwaci również grupy nie mieli najłatwiejszej. Ulegli Francji i Anglii i z zaledwie dwoma oczkami pożegnali się z turniejem.

Szczęście natomiast sprzyjało w tym turnieju Holendrom. Szczęśliwie uratowali remis z Niemcami by później przegrać z najlepszymi w grupie Czechami. W ostatnim meczu ograli jednak Łotwę i dzięki temu wyczołgali się do 1/4 na drugiej pozycji.

W ćwierćfinale trafili na Szwecję, dzięki czemu wszyscy widzieli prostą drogę do półfinału. Lekko co prawda to nie przyszło, jednak po rzutach karnych udało się skandynawów wyeliminować i osiągnąć najlepszy jak do tej pory wynik w mistrzostwach drużyny, która dostała się do nich poprzez baraże.

Półfinał to już mecz z gospodarzami i porażka 1:2.

Jak będzie u nas?

Jak już wspomniałem, w 2008 roku baraży nie było. Wynik Holendrów z EURO 2004 jest więc najlepszym wynikiem drużyn z baraży, ale i jak widać jest wyjątkiem od reguły. Reguły, która zatrzymywała na fazie grupowej nawet potęgi.

niedziela, 13 listopada 2011, xhammett

Polecane wpisy